Steven Tyler (couch) Aerosmith, Done With Mirrors Tour, AZ, 1985
Category: Proces twórczy
„To było ostatnie zdjęcie, jakie zrobiłem Stevenowi przez dziesięć lat; oto dlaczego... Byłem podekscytowany, że Aerosmith wracają na scenę. Zaczęli mnie zatrudniać na początku lat 80. i zaprzyjaźniliśmy się. Kiedy Joe i Brad dołączyli z powrotem do zespołu latem ’84 na trasę Back in the Saddle, próbowałem umówić sesje, ale najlepsze, co udało mi się zdobyć, to przepustka na robienie zdjęć podczas kilku piosenek w trakcie koncertu, bez dostępu za kulisy. Zespół miał nowego menedżera i nie reagował na moje prośby. Próbował ich oczyścić, a później dowiedziałem się, że jego głównym celem było pozbycie się wszystkich ludzi, którzy byli w ich życiu w czasach narkotyków. Minął rok i nie byli już gwiazdą wieczoru. Aerosmith był w trasie jako support Scorpionsów. We wrześniu mieli koncert w Arizonie i Scorpionsi zatrudnili mnie do robienia zdjęć. Uznałem, że to idealna okazja, aby porozmawiać ze Stevenem i dowiedzieć się, dlaczego jestem odsunięty. Poszedłem do nowego menedżera na próbie dźwięku i zapytałem, czy mogę sfotografować występ Aerosmith oraz zrobić kilka zdjęć za kulisami. Powiedział, że musi się zastanowić. Na kilka minut przed koncertem nie otrzymałem od niego odpowiedzi. Unikał mnie. Kiedy zobaczyłem Stevena za kulisami, przytulił mnie mocno i zapytał, gdzie byłem przez ostatnie kilka lat. Chciałem mu powiedzieć, ale wtedy wszedł menedżer. Zapytałem go przy Stevenie, czy mogę robić zdjęcia podczas koncertu. Powiedział, że tak. Poprosiłem o przepustkę. Odpowiedział, że nie ma żadnej, ale żebym się nie martwił. Nalegałem, a wtedy Steven po prostu zdjął swoją plakietkę i założył mi ją na szyję. Menedżer nie wyglądał na zadowolonego. Zaczynałem rozumieć, że to on był blokadą w moim dostępie w poprzednim roku. Steven zawołał pozostałych chłopaków na szybkie zdjęcia. To miała być moja ostatnia sesja zdjęciowa z Aerosmith przez ponad dekadę. Po zrobieniu zdjęć podczas pierwszych kilku piosenek koncertu, ochroniarz wyprowadził mnie. Byłem wściekły. Skonfrontowałem się z menedżerem Aerosmith, który powiedział mi, że nie powinienem był prosić o robienie zdjęć przy Stevenie i że to ostatni raz, kiedy będę fotografował zespół. Powiedział mi, że jestem w „alei wspomnień”. Byłem zbanowany z obozu Aerosmith, dopóki menedżer nie został zwolniony w 1996 roku.” — Mark „WEISSGUY” Weiss









